pl us

ARTYKUŁY FOREX

 

Uczestnicy rynku forex.

 

 

Generalnie uczestników rynków można podzielić na wiele kategorii, mam na myśli instytucje, fundusze zwykłe, fundusze hedgingowe, etf-y, banki, inwestorzy prywatni, firmy. Jednak osobiście lubię spoglądać na tę sytuację z perspektywy dwóch rodzajów handlarzy:

 

- instytucje

- inwestorzy prywatni


Z mojego punktu widzenia rynek nie porusza sie przypadkowo, co nie zawsze jest jasne z pozycji gracza który spogląda na rynek w danym krótkim czasie, ale wyjaśnie pobieżnie co jest powodem takiego stanu rzeczy.


Instytucje.


Dysponują dużymi sumami pieniędzy, dlatego ich ruchy w głównej mierze odziaływują na rynek. Jeżeli ktoś jest przekonany że rynek porusza sie losowo i że mali gracze/traderzy mają wpływ na bieżąco na rynek i nim kierują to jest prawdopodobnie w dużym błędzie. To duże ruchy instytucji nadają kierunek rynkowi i ewentualnie wykupują/wyprzedają wszystko co im stanie na drodze gdy inny podmiot podąża w przeciwnym kierunku. Zasady są proste – instytucja w danym czasie zakupu posiada więcej środków niż cała drobnica na świecie więc można samemu sobie odpowiedzieć na pytanie kto kogo przepchnie/wykupi. Także przez pryzmat tego spojrzenia mówimy o perspektywie czasowej na wykresach dniowych D1, mimo tego że poszczególne transakcje odbywają się przecież na przestrzeni konkretnych poszczególnych godzin, to ich wpływ określa się/jest widocznym w większym interwale czasowym tak jak na wykresach dziennych. Natomiast z perspektywy przeciętnego człowieka czy początkującego tradera – niektóre istotne/duże ruchy wydają się być bez konkretnej przyczyny, czy bez istotnego sensu, a czasem nawet wykonywane są w przeciwieństwie do wniosków jakie możnaby wysnuć z trendu czy też ogólnie analizy technicznej.


Zacznijmy od średniego rodzaju instytucji: banki wymieniające gotówkę na swoje potrzeby i zapotrzebowanie/zlecenia klientów. Ten rodzaj tradingu wykonuje często istotny ruch w ciągu dnia czy potrafi zmienić mały trend na wykresie m15/h1. Dealerzy walutowi urzędujacy w bankach dostają zlecenie od klienta na dany dzień, które są zobowiązani wykonać w danym czasie bez względu na kurs/trend. Wtedy takie zakupy mogą oddziaływać na rynek i tworzyć 'dziwne' ruchy czy takie które są wbrew powszechnemu trendowi panującemu w danym momencie. Taki dealer/trader wykonuje zakupy często w partiach żeby nie poruszać za bardzo rynkiem i z powodu uśredniania ceny zakupu po jakiej realizuje zlecenie, nie wchodzi w rynek z całym impetem. W praktyce jeżeli dealer ma duże zlecenie zakupu kontraktów na dany dzień, to nie wykonuje ich za jednym razem tylko stara sie kupować transzami tak, ażeby nie kupić największej części w najgorszym momencie, tzn że jeżeli uda mu się zrealizować zlecenie taniej niż wyniósł średni kurs danego dnia to dealer dostaje premie. Jednak zlecenie tak czy siak musi zostać zrealizowane w całości w ciągu danego okresu czasu, tzn dealer nie ma wyjścia/swojej opinii bez względu na okoliczności czy trendy.


Większe instytucje natomiast w większości nie wykonują działań doraźnych bez konkretnych przyczyn. Duże zlecenia realizowane w rynku mogą ale nie muszą być zauważane przez przeciętnych graczy. Sprytnym jest wypełnianie pozycji na przestrzeni czasu w zależności od popytu czy podaży drugiej strony, ale nie zawsze istnieją ku temu okoliczności. Trading dużego gracza różni się tym, że w zależności od instrumentu może być problem z wypełnieniem zlecenia po danej średniej cenie, dlatego większy gracz może czasem 'poruszyć rynkiem' wypełniając zlecenia w krótszym czasie. Jednak kupno czy sprzedaż nie odbywa się to bez konkretnej przyczyny tylko poparte jest konkretną długo czy średnioterminową analizą i/lub fundamentami. Dodatkowo same fundusze i inne istytucje mają nierzadko ograniczone prawa w posiadaniu ilości danych instrumentów oraz muszą stosować się innych ustanowionych regulacji państwowych/swoich statutowych, co w rezultacie różni ich trading od mniejszego gracza który wypełnia dowolną ilość kontraktów w dowolnym czasie. Natomiast dużą różnicą stanowiącą o sukcesie/porażce są zarządzający dużych funduszy. Ich wieloletnie doświadczenie zdobyte w instytucjach tradingowych lub własne wieloletnie praktyki odzwierciedlają ich wyniki. Zaawansowani traderzy/zarządzający grają często na większych przedziałach czasowych, trzymają i zwiększają konsekwentnie pozycje do momentu odwrócenia trendu/fundamentów.

Inwestorzy prywatni.


Dysponują mniejszym kapitałem i średnim/małym/dużym doświadczeniem. O ile kapitał poszczególnego tradera nie ma większego znaczenia, to ilość czasu spędzonego na rynku może mieć zasadniczy wpływ na jego decyzje.


Z mniejszą ilością pozycji z reguły nie ma problemu przy jej wypełnieniu i łatwo też można zmienić zdanie odnośnie kierunku trade'u.


Natomiast w praktyce często zdarza się że traderzy/inwestorzy indywidualni wypełniają jedynie pozycje instytucjonalnych graczy kiedy ruch w danym kierunku właśnie dobiega końca.

Konkluzją powyższego jest że wielcy gracze rozdają na rynku karty. Natomiast trading cały czas się zmienia, to co było aktualne kilka lat temu ewoluowało i dalej sie rozwija. Powyżej przedstawiłem ogólną wizję/subiektywny punkt widzenia, czy zasady jakich można się doszukać na rynkach. Natomiast z dnia na dzień wszystko ulega zmianie, wolatylność jest coraz większa, analiza techniczna wydaje się mieć coraz większy wpływ na kursy ze względu na coraz większą ilości ludzi badających jej właściwości.

 

Szkolenia i kursy forex online

 

 

ebook forex